szkoda tylko, ze przebieg gry nie wygladal tak, jak wskazuje na to wynik. urzadzamy sobie kopanine bez jakiegos pomyslu na dluzsze utrzymywanie przy pilce. w ataku pozycyjnym jest zolwie tempo i nadal zbyt duzo niedokladnosci.
ciekawe ktora druzyna pierwsza wpadnie na to, zeby sie przed realem nie otwierac zbyt mocno, bo nasza glowna bronia sa kontry. gdyby mallorca byla dzis nastawiona bardzo defensywnie to remis po nudnym meczu bylby prawdopodobny. sytuacji i tak nie mielismy wiele, tylko skutecznosc byla dosc wysoka.
gdybym byl trenerem rywala realu i nie mial takich pilkarzy jak barcelona to nastawilbym sie defensywnie, zabral przestrzen robbenowi, dal opiekuna gitiemu (gdyby gral) i zobaczyl co real wykombinuje. ale starczy tych podpowiedzi bo jeszcze camacho wpadnie i bedzie problem z osasuna
zdecydowanie gra ofensywna drugiej linii staje sie naszym glownym problemem. sneijder na boku boiska nic wielkiego nie zrobi, a pilkarzy rownoczesnie szybkich i potrafiacych grac w pilke tez mamy troche za malo, by to praktykowac na dluzsza mete. obawiam sie, ze brak zarowno robbena jak i higuaina (odpukane) moglby byc w skutkach dramatyczny.
rozumiem jednak, ze wszystko trzeba robic powoli i z biegiem czasu sytuacja moze sie poprawic. juande przyszedl i mial do rozwiazania inny, znacznie wiekszy problem.
tu nalezy mu sie duzy plus, bo po raz kolejny real zagral na zero z tylu, a rywale dzis wielu sytuacji nie stworzyli.
sciana w postaci duetu gago - lass odbiera pilki, a ten drugi ma to, czego nam brakowalo, gdy trenerem byl jeszcze schuster. zapierdziela az milo, nie odstawia nogi i nie traci wielu pilek. widac, ze czarnuch i ze z anglii przyszedl
ciekawe co zrobi ramos po powrocie marysi. z jednej strony ostatnia rzecza, ktorej spodziewalbym sie po tym pilkarzu jest to, iz uporzadkowalby nasza gre i druga linia nagle zaczelaby wymieniac pilke szybciej, dokladniej i z sensem. co to to nie. zapewne tez nie zyskalibysmy w tylach bo guti mistrzem destrukcji nie jest, a gago i lass daja rade. z drugiej strony guti na boisku sprawilby, ze zyskalibysmy uzytecznego przy naszych kontrach zawodnika - goscia, ktory lubi rozgrywac akcje szybko, bez duzej ilosci podan i ktory umie rzucic te kluczowa pilke komu trzeba. pod warunkiem, ze ma miejsce. nasza obecna taktyka miejsce jest w stanie mu zagwarantowac, jesli nie dostanie plastra.
ramos tu bedzie mial problem, bo guti moze tu dac cos uzytecznego, a rowniez szkoda byloby sadzac na lawce diarre czy gago.
moje rozwiazanie jest takie, ze zaden z tych pilkarzy na lawce w kolejnym meczu nie siada. guti wskakuje na miejsce niezachwycajacego z boku boiska sneijdera. tak wiem, guti na skrzydle = ['] nie w tym rzecz. niech sobie ucieka do srodka. grunt by trzymal pozycje w czasie obrony. tym sposobem zachowujemy to, co w ostatnim czasie mamy najlepsze i zyskujemy pilkarza, ktory lubi taka gre, jaka ramos realowi daje. straty na tym nie bedzie - van der vaart jest bez formy od dawna, a sneijder na boku... to juz bylo. z drenthe poozytku nie bedzie, wiec tym bardziej wydaje sie to byc dobra opcja.
zeby nie bylo za rozowo pojawi sie kolejny dylemat. marcelo wole nie ogladac, gdy moze grac heinze. argentynczyk jest niestety martwy w ofensywie i nie widac tam zwykle nawet jego cienia. jak na jego stronie postawimy jeszcze gutiego to wiadomo, jak ulatwione zadanie bedzie mial rywal. sneijdera jeszcze od boku pilnowac trzeba bo zawsze moze zejsc na prawa noge i pierdaknac. tu jest dylemat. guti na lewa i calkowicie zabijamy te czesc boiska po to by robben mogl grac z prawej i dalej schodzic do srodka na lewa noge, czy troche ograniczamy sobie robbena powierzajac mu lewa flanke po to by guti gral na prawej, a wiecej zadan ofensywnych dostaje sergio ramos i z obu stron ktos jest. ostatecznie wole chyba pierwsza opcje, bo i tak gramy z kontry i lepiej by robben mogl uciekac do ataku
ps. wczoraj po bardzo ciekawym meczu valencia zremisowala z villarreal, dzis przegralo atletico. tylko sevilla sie wylamala i nie zagrala pod real. awansowalismy na drugie miejsce i mamy 5 pkt przewagi nad 5 atletico, wiec sytuacja w tabeli sie poprawia. jescze tylko barca moglaby w koncu stracic punkty



