W sumie to się go nie czepiam. I tak starał się coś robić w przeciwieństwie do niektórych. Bardziej zależało mi na podkresleniu znakomitej gry środkowych obrońców. 20-letni Evans wespół z Vidicem poradził sobie z Drogbą jak z piłkarzem z polskiej okręgówki. Wyrasta nam fenomenalny następca Ferdinanda, który nie w przyszłości, a już teraz jest wielkim wzmocnieniem składu.fieldy pisze:jego bym się nie czepiał, przecież długo nie grał.



