Odniosłem podobne wrażenie, Milan wyszedł ustawieniem jakby przyszło mu się zmierzyć z Romą ale nie na boisku a w grze FIFA LIVE. W takim przypadku z pewnością by rozklepali Romę, na szczęście życie to nie gra.(L)oczkerson pisze:Po pierwszej wygrywa Roma. I szczerze mówiąc jak zobaczyłem zestawienie defensywne Milanu to mnie to nie dziwi. Na środku Maldini, Favialli i jakby tego było mało Carlo zamiast wystawić choćby 1 defensywnego pomocnika, woli 5 superkreatorów, którzy nie stworzyli choćby 1 okazji. Kaki i Ronaldinho kompletnie nie widać w tym meczu.
Szkoda że Roma w I poł. nie poszła za ciosem bo można było kopać leżącego, Milan nawet nie chciał się podnosić i grał bide z nyndzą. Dla mnie zagraliśmy za bardzo defensywnie, z czasem dostosowaliśmy się do gości. Trzeba było grać tak jak Juve czyli dać piłkę Milanowi ale do pewnego momentu a potem ładować im bramki. Mocno irytowała mnie ta mnogość długich podań do Mirko. Za nerwowe to było i wszyscy jednym długim podaniem chcieli uruchomić Vucinica.
Druga poł. i inna Roma, już na wstępie można było podwyższyć prowadzenie. Jednak Milan dwie akcje i 2:1
Dokładnie tak było, Carlo jednak tym razem nie skorzystał. Spall krejzol jakich mało(L)oczkerson pisze:PS: Przywitanie Spalla z Carlo przed meczem MistrzowskieJuż nie wspominając o tym, że z tego co przyuważyłem Luciano zaprosił Ancelottiego na ławkę Romy
Chciałbym zobaczyć Twoją paradę jak stojąc przy jednym słupku wyciągasz piłkę lecącą przy drugim. Jedziesz WilmoreWilmore pisze:Człowieku, takie bramki bronią juniorzy w Polsce. Jeśli się ruszą. Bo jak się nie ruszy, to Cech, Casillas, czy nawet, psia krew, Schmeichel nic nie zdziała.
Edit:
Riise w Romie jeszcze nie zagrał tak ofensywnego meczu, a w sumie zagrał jeden z najlepszych


