Słowo klucz - stojąc. Bramkarz powinien się ruszać. Piłka była w 101% możliwa do obronienia, wręcz całkiem prosta - powoli lecąca, bramkarz był gotowy do wyskoku, nieatakowany, słowem - wystarczyło, by wyskoczył, a był w odpowiednią stronę przechylony i mógł naprawdę spokojnie piłkę odbić, i by było nadal 1:2.Yukasz pisze:Chciałbym zobaczyć Twoją paradę jak stojąc przy jednym słupku wyciągasz piłkę lecącą przy drugim. Jedziesz Wilmore
Tyle że Abbiati stał. W ten sposób trudno bramkarzowi obronić strzał.



