Dobrze się ustawił. Bronił krótki słupek, w który należało się spodziewać, że zostanie uderzona piłka, a także trzymając się na nogach utrzymał możliwość wybicia piłki po rzuceniu się w kierunku dłuższego słupka.Rezus pisze:Błąd w ustawieniu ale masz rację
To, że Abbiati się nie ruszył, to jest jego błąd. Piłka jak najbardziej do wybicia. Ale zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że bramkarzy w Milanie mamy co najwyżej przeciętnych.



