Niezły mecz. Może nie rewelacyjny, ale niezły. Tak jak się spodziewałem skończyło się remisem, w którym bramki padały stosunkowo łatwo i jest to wynik sprawiedliwy. Milan jak zwykle miał więcej z posiadania, ale Roma częściej strzelała. Największe baty należą się Ancelottiemu, który nie potrafi podejmować niezależnych decyzji i kolejny raz wystawił 11, której daleko do optymalnej. W Milanie bardzo niepodobał mi się też Ronaldinho, który był bardzo pasywny, nie szukał gry, spowalniał ją, nie podejmował ryzyka w rozegraniu (jak już doczłapał się do piłki) słabo też Kaka, choć jego ratuje asysta przy pierwszym golu Pato, który nie pierwszy raz ratuje tyłek Milanowi. To jak ten chłopak się rozwija naprawdę jest bardzo imponujące. Głównie dlatego że jest coraz spokojniejszy, pewniejszy siebie na boisku i coraz efektywniejszy. W pierwszym sezonie umiejętności mu nie brakowało, ale marnował wiele okazji. Teraz jak może strzelić gola poprostu strzela, tak jak dziś. O obronie nie wspominam, bo każdy się przyzwyczaił że z tą kadrą jaka teraz w Milanie jest lepiej to wyglądać nie będzie.
CO do Romy to fajnie że Vucinic dziś dał radę bo nie zawsze gra taką piłkę jak może. Świetnie też wyglądał De Rossi, który był bardzo zrównoważony w swojej grze i w dużym stopniu dzięki niemu zbieranina kreatorów Milanu podawała tylko między sobą z czego nic nie wynikało. Doskonale też rozpoczynał akcji i w zasadzie tylko on w tym meczu powinien był szukać Vucinica bo jego długie piłki były doskonałe. Dobry Riise, który wreszcie był aktywny i ofensywny. szkoda tylko że Pizarro czy Aquilani nie grali od pierwszej, bo Perrotta i głównie Taddei bardzo słabo wyglądali. Zresztą nie ma co się dziwić Perrotta wyblakł piłkarsko i już tak jak w 2006 czy 2007 grać nie będzie a Taddei do tego systemu wybitnie się nie nadaje.
I wracając do Kaki to dyskutując o jego słabej formie chyba należy też pomyśleć o dyskusji jaka pojawiała się od czasu do czasu przed sprowadzeniem Ronaldinho: Czy oni mogą grać obok siebie? Owszem to nie jest cała wina jego bardzo słabej dyspozycji, ale po części moim zdaniem napewno...
A przy golu na 2:2 głównie zawalili obrońcy przepuszczając piłkę do Vucinica, którego strzał nie był mocny, ale w bardzo dobrym kierunku.


