Oczywiście. Jak świętą krowę potraktowano przede wszystkim kilka lat temu Rio Ferdinanda (ciekaw jestem ile dni w szpitalu musiałby spędzić Benio, jeśli dowiedziałby się, że jego as musi pauzować prawie rok za przewinienie, za które piłkarz inne zespołu dostał ledwie pieniężną grzywnę), czy chociażby ostatnio - Pata Evrę. My to mamy tam chody!
Fergie to prawdziwy mistrz tych gierek i aż dziw bierze, że Benio jeszcze tego nie wie.


