Re: Kto wygra Premier League w sezonie 2008/2009

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Kto wygra Premier League w sezonie 2008/2009

Post autor: Logan » 12 sty 2009, 19:59

red85 pisze: Jestem zszokowany, że kibic wielkiego klubu może być zadowolony z faktu, że jego zespół kończy rywalizację w top4 i wychodzi z grupy LM. I co najważniejsze - robi wszystko, żeby swojej sytuacji nie poprawić. Właśnie przez tą "wspaniałą" politykę.
No to się ogarnij, weź na uspokojenie czy coś tam :D A kto powiedział że ja się cieszę? Ja tylko pokazuję, że nie mam najmniejszych powodów do niepokoju (tudzież kompleksów :lol: ), szczególnie po ostatnim sezonie. Długo byliśmy na 1 miejscu, ostatecznie skończyliśmy z 4 pkt straty do mistrza. Świadczy to o tym że absolutnie nie odstajemy poziomem od rzekomych "najlepszych piłkarzy" grających w MU a zarabiających krocie. A w LM - kto widział ten wie. To już nie była nawet kwestia szczęścia - gdyby sędzia widział to co powinien widzieć Arsenal grałby w półfinale. Krótko mówiąc dzisiaj wy jutro my :)

Odeszło 2 piłkarzy, ale nie oszukujmy się - siłą Arsenalu była gra całego zespołu, a nie wyłącznie Flaminiego czy Hleba. To już nie te czasy, w których oblicze druzyny zależy od Titiego :].
red85 pisze: Gdyby chociaż podopieczni Wengera prezentowali się lepiej...Oni tymczasem wyglądają najgorzej i ja przewiduję, że będą toczyć walkę, ale o czwarte miejsce.
To ten sam Arsenal, który grając bez ataku (5 napastnikiem), świeżo wyciągniętym ze szpitalnego łóżka Walcottem i paroma graczami, co do których decyzję o występie podjęto w dniu meczu, wygrał 2:1 z MU :P

Ale fakt, poziom top4 poszedł w dół. Ekipy mobilizują się na mecze ze sobą, a z resztą grają słabiej jak się okazuje. Arsenal z Liverpoolem, MU i Chelsea gryzł trawę, a z innymi gra ospale i "na stojąco". A tak grając łatwo meczów z nikim się nie wygra :] W ogóle liga bardzo się wyrównała - wystarczy spojrzeć na tabelę, żeby zobaczyć że ogórków to właściwie już nie ma.

Wróć do „Wracając Do Meritum”