Po drugie, Rui Costa wtedy był u kresu kariery, a Rivaldo był żenujący. Kaka nie miał więc żadnych problemów z wygryzieniem ich. Nie mógł mieć.
Po trzecie - Gourcuff ogórkiem?
Po czwarte - w Bordeaux ma pewien plac, dzięki czemu nawet mając za kolegów Emersona i Brocchiego grałby lepiej. Tyle że kolegów w ofensywie ma o wiele lepszych od wspomnianego duetu...



