United gra u siebie zaległe spotkanie, które koniecznie muszą wygrać, jak chcą w sobotę myśleć o fotelu lidera [a w kółko o tym mówią, więc zakładam, ze chcą]. Oczywiście są zdecydowanym faworytem, od 8 spotkań nie stracili bramki, choć grali sporo bez Evry i Rio
Ostatnie mecze United u siebie - z Chelsea do przerwy prowadzili, choć gola zdobyli już w doliczonym czasie. Z Boro i Sunderlandem remisowali do przerwy. Dlaczego więc mają prowadzić z Wigan po 45 minutach ?



