Po pierwszej połowie remis więc jest nieźle. Szkoda kolejnej bramki straconej po stałym fragmencie, ale tym razem jak dla mnie to indywidualny błąd Pinto. Tego żadne treningi nie wyeliminują.
Nie gramy za dobrze bo nie ma kto grać z przodu. Bardzo cieszy gol Bojana, ale poza tym w ofensywie słaby. Dobrze, że przynajmniej notuje jakieś odbiory w środku. Widać, że stara się jak może.
Hleb bierze sporo gry na siebie, ale nie zawsze mu wychodzi. Ogólnie jednak na plus.
Iniesta przeciętnie, ale trzeba zwrócić uwagę, że jest bardzo często poniewierany.
Caceres dwa poważne błędy z czego jeden powinien zakończyć się utratą bramki, ale Profesor Rafa nas wyratował. Poza tym Urugwajczyk gra bardzo dobrze, ale cóż z tego. Błędów popełniać mu nie wolno.
Wynik chyba jednak sprawiedliwy. Atletico miał swoje akcje, ale Barcelona również. Przypomnę chociażby strzał w słupek (i gol Busqetsa po dobitce, ale ze spalonego) czy też bardzo dobrą okazję zepsutą przez Bojana.
Najważniejsze jest to, że taki wynik daje nam awans. Jak dla mnie mogą to dociągnąć do końca.


