Skandalicznie słaby mecz sędziego, równie słaby Milanu - zmiany Ancelottiego wołają o pomstę do nieba, Milan mógł i powinien był mecz przegrać - w drugiej połowie nie pokazaliśmy nic, w pierwszej od 30 minuty - również. Żenujący Milan, aż szkoda Violi po takim meczu - powinna była wywieźć sensacyjne trzy punkty.
Te jednak zostają na San Siro i to jest jedyny plus tego meczu.
No, może na plus jeszcze postawa Abbiatiego, Ambrosiniego i Pato do przerwy. Cud, że trzech piłkarzy potrafiło pokonać niezły zespół.
Mam nadzieję, że działacze nie upadną na głowę i Kaki nie sprzedadzą. Jeśli tak, to zacznę rozważać podrzucenie im głowy konia...
Żegnanie? Litości
Ludzie, nigdy schodzenia z boiska nie widzieliście?



