Spurs znów dali wczoraj dupy. Mnóstwo okazji i zaledwie remis z Portsmouth u siebie.
Redknapp nie może przeboleć, że Bent nie strzelił - miał 200% sytuację. A mnie zastanawia dlaczego postawił na Benta, a nie na Campbella.
W podstawowym składzie wyszedł Roman, który już po 30 minutach musiał zejść z kontuzją. Wszedł Bent i tylko poirytował swoich kibiców. Jestem pewien, że Campbell pokazałby znacznie więcej.
Wczoraj podczas meczu Bent zmarnował jedną okazję, komentatorzy zaczęli się zastanawiać, dlaczego gra słabiej niż na początku. Doszli do wniosku, że stracił pewność siebie, jak Roman się pojawił w klubie. Jak na złość, kilka sekund później Bent zmarnował najlepszą okazję meczu, którą pewnie nawet Eboue by wykorzystał.
Spurs nadal w strefie spadkowej. WBA ostatnio wzięło się w garść i kto wie, może Koguty na dłużej zagoszczą na samym dole.



