Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 19 sty 2009, 16:29

To był taki przytyk do kibiców Barcelony czy rzeczywiście nisko cenisz sobie umiejętności Rafy i Puyola?
To pierwsze 8) Żeby równać się z parą Vida-Rio obaj panowie muszą mieć drugą cześć sezonu przynajmniej tak kapitalną jak pierwszą. Para Rio-Vida dwa sezonu z rzędu niszczyła, do dziś będę się upierał, że gdyby nie wypadli obaj z półfinałowego spotkania z Milanem to całkiem inaczej by się to mogło potoczyć, tak tak Vida zagrał w Mediolanie, tylko ze został wyciągnięty praktycznie prosto ze szpitala i zagrał dlatego, żeby nie grał tam żaden junior, bo prócz kontuzji środkowych obrońców urazu doznali też boczni, także graliśmy bez całej swojej defensywny.
O poprzednim genialnym sezonie nawet nie wspomnę, w fazie pucharowej stracony jeden gol na wyjeździe z Lyonem ani Roma, ani Barca sztycha nie zrobiły. Także ok, tą pierwszą cześć sezonu wasza para ma świetną, ale chyba o poprzednim sezonie nie będę wspominał? Jak choćby o spotkaniu w Madrycie :mrgreen: także w tej chwili porównywanie ich do najlepszej pary w Europie jest niedorzecznością. Pół sezonu ma się nijak do 2-3 lat wielkiej gry.
Do Barcy by nie pasowal, bo tu potrzebni sa tacy zawodnicy jak napisał Mentor.
To są brednie, bo Rio świetnie umie wprowadzić piłkę do gry czy ją rozegrać, z dłuższym podaniem też problemu nie ma.
jak marquez radzi sobie z pilkarzami z anglii pokazal kilka razy w starciach z chelsea w ktorych w powietrzu zjadal takich tuzow jak drogba
Jak Rio sobie radzi z piłkarzami z Hiszpanii pokazał w starciach z Barcelona czy z Liverpoolem w których zjadł takich napastników jak Etoo, Henry, czy Torres który nie wiedział chyba jak się nazywa. Więc to kolejne herezje ze niby by sobie w Hiszpanii nie poradził.
a i jeszcze jedno - c.ronaldo zdobyl 124 gole grajac na skrzydle
Jesteś żałosny była już o tym dyskusja. Ronaldo nie gra jak typowy skrzydłowy, ale to nie znaczy ze nim nie jest. Specjalnie wyszydziłem wcześniej Alvesa. On również nie gra jak typowy prawy obrońca, żaden inny nie gra aż tak ofensywnie, ba on czasami jak Ronaldo schodzi ze skrzydła do środka co widziałem w spotkaniu z Depor. I co też mam go nazywać skrzydłowym, albo bocznym napastnikiem? Jak to się teraz mawia zal.pl.

Świete słowa MGiggsa na temat porównania Pique czy to do Evansa czy Rio. I reda o hipokryzji co poniektórych.

Wróć do „Hiszpania”