Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 19 sty 2009, 17:41

Czyli wychodzi na to, ze Puyol i Marquez maja jedynie pol sezonu dobrej gry za soba :D Ich swietna gra w sezonie, kiedy wygralismy LM sie nie liczy, bo to juz dawno bylo.
Co robili przez kolejne dwa sezony?
Tak, tak, gdyby Vidic grał, to nagle cały Milan straciłby wielką formę, a całe United zaczęłoby grać cokolwiek.
Czy ja napisałem, że byśmy wygrali, przeszli milan? Napisałem, że mogło by się inaczej potoczyć. To ile znaczy defensywa pokazał poprzedni sezon. Ona była i jest naszym kluczem do sukcesów. Wtedy wypadła nam cały blok defensywny :!: Więc tak idąc twoim tokiem rozumowania, mogło by się zdarzyć, że zagralibyśmy genialnie w defensywnie i wtedy i Milan mógłby nie zrobić sztycha.
Uściślijmy - do najlepszej pary w Europie sezonu 2007/08. W tym sezonie już im daleko do tego tytułu, oj, daleko.
Tak to może będziemy zmieniać najlepsze pary co kilka spotkań? :haha: Zdarzyło się pare gorszych meczów głównie Rio, można je policzyć na palcach jednej ręki, by poźniej wrócić do stałej dyspozycji(ba Vidic w tym sezonie jest niesamowity, lepszy niż w poprzednich, wówczas to Rio miażdżył.) Ostatnie 10 meczów bez straty gola, z czego para Rio-Vida grała bodaj w pięciu, no ale przecie te 3 spotkania są ważniejsze od 3 lat i nie można im nadać takiego tytułu. Na renomę się pracuję dłuższy okres czasu i trzy gorsze spotkania jej nie zmienią.

Wróć do „Hiszpania”