Habemus Kaka!Po ogłoszeniu przez Silvio Berlusconiego, że Ricardo Kakà zostaje w Milanie, kibice szybko wrócili pod okna domu Brazylijczyka. Ricky po raz trzeci pokazał się w oknie i pomachał do nich koszulką Milanu z numerem '22'.
Dobrze, że tak się to skończyło, ale zgadzam się z Babelem. Brazylijczykowi sporo czasu zajęło podjęcie takiej decyzji. Z perspektywy innej niż kibica Milanu nie wygląda to wcale tak wspaniale. W moim odczuciu cała ta sprawa powinna zostać ucięta już w pierwszych dniach gdyby klub rzeczywiście nie chciał sprzedawać Kaki a sam Brazylijczyk nie chciał przechodzić do Manchesteru City. Skoro doszło do negocjacji to znaczy, że obie strony brały poważnie pod uwagę taki transfer i zadecydowały pewnie szczegóły albo impuls. Tak czy inaczej mnie takie zakończenie telenoweli satysfakcjonuje.
Bardzo możliwe, że w lecie Real znowu będzie starał się o Kakę aczkolwiek nie jest to pewne. Przyszły prezydent może mieć innego faworyta wśród cracków.


