Cieszą gole Naniego i Teveza, może w końcu nabiorą pewności siebie i zaczną prezentować formę z zeszłego sezonu.

Oshea, the Irish Pele, jak to napisali na redcafe
Oby tylko te kontuzje okazały się niegroźne, bo nie wiem jak zestawimy obronę na mecz z Tottenham. Ma niby wrócić Rio, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie. Fletcher-Neville-Vidic-Sheasy, brzmi obiecująco



