Ty chyba sobie żartujeszcloner pisze:Wśród kobiet była Kasia Karasińska, zdobywała punkty w slalomach, ale ostatnio jeździ słabiej i wypadła z top30 i znowu ma dalsze numery. Wg mnie naszą nadzieją jest Agnieszka Gąsienica-Daniel. Młoda dziewczyna, ma chyba 21 lat, a punktowała juz 2-3 razy. Specjalizuje się w slalomie gigancie, jeździ także slalomy.
W Polsce sytuacja nie wygląda zbyt wesoło. Talenty są ma kto jezdzic, kto startowac, ale sytuacja w PZNie jest conajmniej tak chora jak w PZPNie.
Karasinska:
Miejsca w klasyfikacji generalnej
2006/2007 - 63.
2007/2008 - 109.
O tej drugiej to nawet nie wspominam bo nie ma o czym pisac. To, że jest w kadrze bardziej zawdzięcza rodzinie aniżeli sobie i własnemu talentowi (którego tak na dobrą sprawę chyba nie ma).
Ale jeżeli chodzi o polskich narciarzy talenty są i ma kto jezdzic, tylko kadra dobierana jest w nieco inny sposób. Ostatnio polskie narciarstwo alpejskie mocno cierpi, bo PZNem rządzi Pan Tajner, a jak wiadomo ten łoży 3/4 kasy na skoczków, którzy mają suuuuper sukcesy no i trenera światowego formatu (Łukasz Kruczek). Ale ja nie o tym... Wnioski możecie wyciągnąc sami, popatrzcie na sytuację w czeskim i słowackim związku, które tak na dobrą sprawę mają warunki porównywalne do naszych. cloner - Karasinska? Co powiesz na Zahrobską-(2007 Åre – 1. (slalom), 4. (superkombinacja), 12. (gigant). Na dobrą sprawę zawodniczka z moich regionów, ale Karasinska tak samo.
@Kaczy: jeżeli chodzi o ten wypadek to chyba wina samego zawodnika, albo tego, że brakło mu sił. Jakoś dziwnie wyjechał z tego uskoku na końcówkach nart, co spowodowało przechylenie na plecy. A że prędkośc niemała to wypadek ostry. Mam nadzieje, że nic mu się poważnego nie stało. Zobaczcie jaka musiał byc siła, aż mu wiązania powyrywało. Hermann wyszedł z bardziej groźnego wypadku...



