Nie przesadzajmy, ale Zakopane czy Szczyrk jak najbardziejcloner pisze:Ciesze się, ale to ja widzę, jak te zawodniczki jeżdzą w zawodach, no chyba, ze jeździsz za nimi do Zagrzebia, czy Semmering, już nie mówiąc o wycieczkach do Beaver Creek
Czy ja to zakwestionowałem? Śledzisz, ale nie jezdzisz, oglądasz ale na żywo nie widziszcloner pisze:Pewnie już nie raz to pisałem, więc powtórzę: narciarstwem alpejskim interesuję się od połowy lat 90., oglądam wszystkie zawody (choć ostatnio kobiety rzadziej) i jestem na bieżąco z wszystkim.
Odnosząc się do początku dyskusji, tak jak napisałeś, że Gąsienica i Karasinska mają szansę coś osiągnąc, ja uważam, że nie mają szans na nic. Kompletnie na nic. A szanse polskiego narciarstwa alpejskiego przewiduję na następne pokolenie, czyli dzisiejszych 15-16 latków.



