Kobiety kobietami, ale żebysmy mielski takiego Svindalacloner pisze:Wiadomo, ze w sportach zimowych nie bedziemy taka potęga jak Austriacy, ale ... czekam na jedną zawodniczkę na poziomie Zahrobskiej czy Zuzulovej. Ale też nie ma znowu co narzekać, spójrz na kadrę Norwegii kobiet, kto tam niby obecnie jest dobry? Nikt
Na brak wsparcia finansowego ze strony związku nie mógł narzekac. Chodzi o to że związek utrzymuje tych durniów Matejów, Kruczków, Pochawały i inne wynalazki a nie łoży kasy na inne dyscypliny. Małysz miał zapewniony w latach 90 cały serwis, fizjoterapeutów i psychologów. O to nie musiał się martwic.cloner pisze:W latach 90. Małysz nie miał zadnego Małysz Team, a potrafił wygrywac pojedyncze konkursy. Niech nasze Panie najpierw wygrają jedne zawody, pokażą ze mają mozliwosci, a pozniej i sponsorzy sie znajdą, i zaden związek potrzebny im nie będzie.
Tu jedna, tam druga, kadra USA i Austrii wzbogaciła się o kilka zawodniczek i miejsce z 30 uciekło. Bo nasz poziom stanął w miejscu.cloner pisze:Jedna Czeszka (Zahrobska) i jedna Słowaczka (Zuzulova), a pojedyncze Hiszpanki juz były od dawna. W latach 90. jeździła z sukcesami w gigancie Ana Galindo Santolaria, ciekawe czy znasz taką Była jeszcze Ibarra Astelarra, ale chyba bez sukcesów.



