Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 26 sty 2009, 21:06

nie patrzmy na heinze przez pryzmat poczatku sezonu, gdzie nasza organizacja w defensywie byla nieciekawa, a na argentynczyka poszly wszystkie oznaki frustracji kibicow. bo troche wyczuwam, ze ciagle masz to w pamieci pelart :P

wczoraj heinze zagral w defensywie na bardzo solidnym poziomie.

w przeciwienstwie do tego, co z przodu tym razem pokazal np. higuain, ktorego nikt sie nie czepia.

torres gabiego nie wygryzie bo znacznie ustepuje mu doswiadczeniem i argentynczyk jest jednym z naszych najbardziej charyzmatycznych pilkarzy. obok cannavaro (i oczywiscie ikera) to on steruje obrona. ponadto wychowanek wcale nie jest od niego lepszy. w ataku to taki sam przecietniak, a w obronie nieraz ma problemy grajac naprzeciw jakiegos szybkiego gracza. heinze jest w stanie w takiej sytuacji wykorzystac swoja walecznosc i sile. miguel nie bardzo.

jak trzeba to nie waha sie nawet kogos solidnie przewiezc. zawsze moze byc zmieniony :P

torres doskonale wie, ze jest zmiennikiem i ciezko mu bedzie wywalczyc miejsce w pierwszym skladzie. jeszcze jest na to troche za slaby. ale robi postepy, wiec nie jest zle.

superofensywna barcelona tez ma na lewej obronie gracza (abidal), ktory w ofensywie jest bardzo przecietny. nie znaczy to jednak, ze w zwiazku z tym nie zasluguje na pierwszy sklad.

Wróć do „Hiszpania”