wczoraj heinze zagral w defensywie na bardzo solidnym poziomie.
w przeciwienstwie do tego, co z przodu tym razem pokazal np. higuain, ktorego nikt sie nie czepia.
torres gabiego nie wygryzie bo znacznie ustepuje mu doswiadczeniem i argentynczyk jest jednym z naszych najbardziej charyzmatycznych pilkarzy. obok cannavaro (i oczywiscie ikera) to on steruje obrona. ponadto wychowanek wcale nie jest od niego lepszy. w ataku to taki sam przecietniak, a w obronie nieraz ma problemy grajac naprzeciw jakiegos szybkiego gracza. heinze jest w stanie w takiej sytuacji wykorzystac swoja walecznosc i sile. miguel nie bardzo.
jak trzeba to nie waha sie nawet kogos solidnie przewiezc. zawsze moze byc zmieniony
torres doskonale wie, ze jest zmiennikiem i ciezko mu bedzie wywalczyc miejsce w pierwszym skladzie. jeszcze jest na to troche za slaby. ale robi postepy, wiec nie jest zle.
superofensywna barcelona tez ma na lewej obronie gracza (abidal), ktory w ofensywie jest bardzo przecietny. nie znaczy to jednak, ze w zwiazku z tym nie zasluguje na pierwszy sklad.



