drenthe to ciagle pilkarz, ktoremu wyszedl strzal z sevilla i raptem pare razy zagral niezle. nie zapominajmy, ze holender nie jest w madrycie od wczoraj. gra juz tu poltora roku. i nie zrobil praktycznie zadnego postepu.
real prawie nie ma skrzydlowych, ramos chce grac 4-4-2 z dwojka ofensywnych graczy na flankach, a royston i tak nie potrafi wywalczyc sobie miejsca w skladzie i przegrywa je ze sneijderem, ktory jest srodkowym. cos tu nie tak, nie sadzisz?
nie popieram gwizdania na swoich pilkarzy. ale publicznosc w madrycie zawsze byla wybredna, a drenthe czesciej sie przewraca bez jakiegokolwiek (badz z minimalnym) kontaktu z rywalem niz jest faulowany. nic wiec dziwnego, ze sie z niego smieja
wypuszczenie sobie pilki do przodu i proba zbiegniecia do srodka we wczorajszym meczu to bylo mistrzostwo
do tego przez te poltora roku, ktore gra w realu zaliczyl az jedna asyste. cale mnostwo jak na skrzydlowego.
heinze nadaje sie na zmiennika - kto powinien grac w pierwszym skladzie zamiast niego i dlaczego?



