Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18563
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 26 sty 2009, 21:38

roznica pomiedzy drenthe, a higuainem i gago jest taka, ze oni mieli nienajlepsze poczatki, ale w sumie dosc szybko zaczeli grac niezle.

drenthe to ciagle pilkarz, ktoremu wyszedl strzal z sevilla i raptem pare razy zagral niezle. nie zapominajmy, ze holender nie jest w madrycie od wczoraj. gra juz tu poltora roku. i nie zrobil praktycznie zadnego postepu.

real prawie nie ma skrzydlowych, ramos chce grac 4-4-2 z dwojka ofensywnych graczy na flankach, a royston i tak nie potrafi wywalczyc sobie miejsca w skladzie i przegrywa je ze sneijderem, ktory jest srodkowym. cos tu nie tak, nie sadzisz?

nie popieram gwizdania na swoich pilkarzy. ale publicznosc w madrycie zawsze byla wybredna, a drenthe czesciej sie przewraca bez jakiegokolwiek (badz z minimalnym) kontaktu z rywalem niz jest faulowany. nic wiec dziwnego, ze sie z niego smieja :P

wypuszczenie sobie pilki do przodu i proba zbiegniecia do srodka we wczorajszym meczu to bylo mistrzostwo :lol:

do tego przez te poltora roku, ktore gra w realu zaliczyl az jedna asyste. cale mnostwo jak na skrzydlowego.

heinze nadaje sie na zmiennika - kto powinien grac w pierwszym skladzie zamiast niego i dlaczego?

Wróć do „Hiszpania”