Ale z tego co widziałem, pierwszy CELNY strzał na bramkę [w ogóle w meczu] oddał Cahill, gdy strzelał gola w 61 minucie. Później jeszcze Cahill uderzał mocno w Almunię, a Arsenal raz po strzale Robina i później jak Robin zdobywał gola - było więcej celnych strzałów ?
Liczba strat, czy też złych podań była zatrważająca, zwłaszcza po stronie Arsenalu.
Ale co zrobić jak w środku pola grają tak wybitni piłkarze jak Diaby, Song, czy Denilson
nie zgodziłbym się, jak już to Arsenal próbował dotrzymać wam krokumetol pisze:Everton dotrzymywał Kanonierom kroku



