"Pato? Nie wierzę, by jego zejście miało wpływ na końcowy wynik. Kiedy graliśmy czwórką w pomocy, nie kryliśmy jak należy, a oni pilnowali bardzo dokładnie Kakę i Pato, przez co nie mogliśmy wyprowadzać skutecznych kontr. Moja kłótnia z kibicami? To były dwie osoby spośród osiemdziesięciu tysięcy. To prawda, że kiedy wchodzi zawodnik defensywny za ofensywnego, oddajemy trochę pole rywalom. Tak samo było z Romą, kiedy Ambrosini wszedł za Ronaldinho. Jednak powtarzam, że ten występ pokazał, iż sprawy idą we właściwym kierunku: do wygranej brakowało tylko trzech minut i nadal mamy spore szanse w lidze."(za acmilan.pl)
No ręce opadają jak się czyta farmazony, które pierdzieli nasz trener. A przykład meczu z Romą jest znamienny, bo tam też jak Carlo zaczął bronić wyniku to, oddaliśmy Romie inicjatywę i ta strzeliła wyrównującą bramkę. Tekst o niemożności wyprowadzania kontr też jest dobry- o zejściu Pato wyprowadzaliśmy boskie kontry
A już fragment o tym, że wszystko idzie właściwym kierunku to prawdziwa perełka. Pokazuje to szczególnie 2 połowa i zmiany Carlo.
Ta wypowiedź to kolejna kompromitacja Ancelottiego.



