No super jeśli w kolejnych spotkaniach będziemy się bronić i tracić w końcówce meczu to droga tylko do pozazdroszczenia.Mates pisze:Carlo powiedział też m.in. takie coś:Jednak powtarzam, że ten występ pokazał, iż sprawy idą we właściwym kierunku: do wygranej brakowało tylko trzech minut i nadal mamy spore szanse w lidze.[/i]"(za acmilan.pl)
Mi się od razu przypomina sytuacja sprzed kilku lat z Tajnerem i Małyszem, jeden jak i drugi przez prawie cały, powtarzam prawie cały, sezon powtarzali, że "forma rośnie", gdy już było np. 2/3 za nami. Ja nie wiem jak można się tłumaczyć, trenując Milan, że przeciwnik dobrze nas krył i trzeba ściągać napastnika, a co za tym idzie zabić nasze akcje ofensywne, i zacząć murować bramkę jakbyśmy jakąś Sieną byli
Ps. co do Beckhama to zszedł bo czół jakiś ból w nodze, który już czuł przed meczem ale do czasu zmiany się nasilił.



