i jak zapowiedziałem tak robie, tymbardziej że film zrobił na mnie wrażenieA no i jeszcze słowo o reżyserze, którym jest Thomas McCarthy [...] wypuścił 2 filmy, ktore naprawdę bardzo imponują ten drugi właśnie wam opisałem, natomiast pierwszy to "Drużnik", który zebral znakomite recenzje i jest oceniany nawet lepiej od "Visitora", co znaczy że już niedługo go obejrze i może nawet wam opiszę
Dróżnik

Film, który w jednym zdaniu mogę określić mianem "mały wielki film". Są takie obrazy, który niby nie pokazują czegoś nadzwyczajnego, ot prosta historia, ale przy okazji są naprawdę wielkie i tą prostotą mogą zachwycić. Jest takich filomów trochę, najbardziej klasycznym oklepanym przykładem niech będzie "Forrest Gump" czy choćby "Juno". Dróżnik nie jest do nich podobny, ale ma też właśnie to "coś", co robi ze zwykłego filmu film niezwykły. Poznajemy historię Fina, karzełka, który fascynuje się pociągami i zamieszkuje w malutkiej chatce dróżnika przy torach w miejscu gdzie świat w zasadzie nie dochodzi i jak na złość nawet w takim miejscu trochę zmęczony ludźmi nie ma szans na spokój i brak zaintersowania swoją osobą. Dalej opowiadać nie będę, bo to film, którego opowiadać nie wolno, w niego wpada się po uszy od samego początku i z żalem rostaje gdy się kończy, a film jest bardzo krótki i ucieka szybciej niż świat za szybą pociągu. Bije od niego ciepło, prosta sympatia do trójki ludzi, których poznajemy. Jest bardzo zabawny, no i jest jedna scena na końcu filmu, która wprost powala! Prawdziwe mistrzostwo ze strony reżysera, bo potrafi wywołać w kilkanaście sekund taki wachlaż emocji, że hej! No i dotego naprawdę znakomite zakończenie. To zresztą coś co bardzo podobało mi się w obu filmach McCarthy'ego, fakt, że nie kończą się banalnie i że w ogóle jego filmy nie są banalne mimo że są nieskomplikowane. Uderzają zwykłością świata jaki pokazują i wrażliwością emocjonalną reżysera. Naprawdę czekam na jego kolejne filmy i pewnie nie jeden raz zobacze te 2, które już widziałem.
Moja ocena:
9/10
Gorąco polecam!


