Nie miała Barca kłopotu , kupiła sobie kawałek HlebaMentor pisze:Hleb raczej słabo. Czasem uda mu się ładnie pociągnąć skrzydłem, ale brakuje wymiernych efektów jego gry. Sam już nie wiem co jest nie tak. Skłaniam się ku opinii, że po prostu długo się aklimatyzuje. Być może oczekiwania spełni dopiero w przyszłym sezonie? Trudno wyczuć. Wciąż uważam, że ma wystarczająco duże umiejętności, aby kopać u nas mniej lub bardziej regularnie. Pierwszoplanowym piłkarzem pewnie nigdy nie będzie, ale nie tylko tacy są potrzebni.
Z Saszką jest tak, że on zawsze potrafi nieźle zabrać się z piłkę, fantastycznie prowadzi piłkę, czasem nawet pokaże swoje przyspieszenie - podchodzi do dwóch rywali, bardzo wolno, po czym nagle jest już między nimi i ich mija. To potrafi robić znakomicie. Z klepki zagrać, czy wymienić z innymi kilka podań w ofensywie. Problemem jest strach przed bramką rywala.
Hleb, ani nie uderza z dystansu [nawet jak ma czystą pozycję, to woli podejść jeszcze bliżej i w ostatniej chwili odegrać], ani też specjalnie z bliska. Zawsze najpierw szuka kolegi, by mu podać. Jak wiadomo swego czasu Arsenal tak grał, Hleb przodował w tych podaniach w polu karnym
Przez 3 lata w Arsenalu, strzelał może ze 3, 4 gole na sezon, a grał regularnie. Efektu dużego nie było, ale Sasza miał to coś, przez co chciało się go oglądać. Piłke znakomicie prowadzi. Potrafi minąć rywali ... ale o tym już było.
Co do aklimatyzacji. U nas bardzo długo się aklimatyzował, chyba 1.5 roku. Ale jednak przeskok z Bundesligi do Anglii jest większy niż z Anglii do Hiszpanii. U nas musiał nabrać sporo masy mięśniowej, dopiero po roku zaczynał grać na poziomie.
Oczywiście nie chodzi tylko o poziom ligi, ale styl jaki Barca prezentuje. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Barca strzela masę goli - można chyba powiedzieć, że rekordową ilość [zdaje się jakieś rekordy bijecie], a Hleb ile strzelił ?



