ciesza 3 punkty i kolejne zero z tylu. co wcale nie znaczy, ze to byl swietny mecz z naszej strony.
bardzo slaba pierwsza polowa, gdzie nie stworzyslismy zadnej naprawde dogodnej sytuacji. podczas gdy numancia miala dwie. raz strzal glowa w slupek, a drugi raz strzal w boczna siatke, gdy gosciu mial przed soba juz tylko ikera
na poczatku drugiej polowy zagralismy troche ofensywniej - i od razu bramka raula (zrownal sie z di stefano
szkoda, ze na tym nasze popisy ofensywne praktycznie sie skonczyly. huntelaar wszedl na 15 minut i znowu nikt go nie widzial. wyroznil sie kilkoma spalonymi i stratami pilki. wyraznie juz bylismy nastawieni na to by utrzymac wynik, wiec klaas wszedl chyba tylko po to by ktos stal w okolicach pola karnego.
znowu bardzo slaby sneijder, ktory nie potrafi sie odnalezc z boku boiska. probuje schodzic do srodka, ale to i tak nic nie daje. poki co gra bardzo slabo.
nastepny mecz zagramy bez gago, ktory dzis dostal czerwo (dziwne, ze ramos wczesniej go nie zmienil), choc gdyby zostal do konca to i tak pauzowalby w kolejnym meczu. juande ma wiec maly bol glowy co zrobic w spotkaniu z racingiem. zagrac jednym dm i tym samym nastawic zespol bardziej ofensywnie czy tez w pierszym skaldzie zobaczymy javiego garcie
moze gago w porownaniu do poprzednich wystepow nie zagral dzis super spotkania, ale na pewno bedzie to jakies oslabienie.
za to dobre spotkanie znowu zagral heinze. w ataku jak zwykle nic, ale ciezko oczekiwac czegos innego. w obronie daje rade.
coz, grunt ze wygralismy, ale mala dokladnosc i wolne tempo w ataku pozycyjnym nadal rzucaja sie w oczy. zadecydowaly tylko umiejetnosci pilkarzy.



