a czy w czasie, gdy klaasa nie ma na boisku to druzyna gra bardziej ofensywnie?
ogolne zalozenia taktyczne duzo sie nie zmieniaja. nadal wazne jest zero z tylu, a atak to przede wszystkim kontry czyt. pilka do robbena.
wczoraj akurat sie trafilo, ze pozostal jedynym napastnikiem, ale kiedy tym jedynym napastnikiem nie byl to tez nic nie pokazal. z villareal zmarnowal setke, a w poprzednim meczu nie chcialo mu sie nawet ruszyc do podania robbena i obronca z latwoscia go uprzedzil.
mozna szukac usprawiedliwienia w roznych rzeczach - rowniez powrocie po kontuzji, ale fakty sa takie, ze huntelaar gra bardzo statycznie i wiecej minut w trakcie spotkania raczej tej rzeczy by nie zmienilo.
nie przyszedl jako zawodnik pierwszego skladu. musi sobie to miejsce wywalczyc. na razie nie robi nic, by je miec. lass mial o tyle latwiej, ze przyszedl w czasie kontuzji gutiego i mogl od razu zagrac dluzej. co nie zmienia faktu, ze gdyby nie gral dobrze to w pierwszym skladzie by nie wychodzil.
raul we wczorajszym meczu mial 8 strat. higuain mial ich 14, choc gral krocej. klaas stracil 5 pilek w ciagu 17 minut, a ogolnie w tym sezonie traci pilke raz na 6,65 minuty - duzo czesciej niz robben. oto te glupie straty raula.
blok strzalu pipity to byl przypadek i ciezko sie tego czepiac. po prostu dostal pilka w plecy, a asysta higuaina polegala na tym, ze oddal gowniany strzal, ktory bramkarz odbil nie tam gdzie nalezalo.
nie chodzi o to, ze jestem jakims wielkim milosnikiem raula i w ogole. trzeba jednak spojrzec na suche fakty, ktore jasno mowia, ze gra on zdecydowanie lepiej od huntera czy savioli, a w ostatnich dwoch meczach rowniez lepiej od pipity. i to pomimo tego, ze wcale na jakies wyzyny sie nie wznosi.



