Marny to argument, równie marny co listkiewiczowe "jedna czarna owca". Wtedy złem był Dziurowicz, który mówił o istnieniu korupcji i tym, że sam w niej uczestniczył (ale skoro był to przypadek odosobniony, to pewnie sam się korumpował), teraz też niczego nie udowodniono. Tak jak zatrzymanie F. nie było dowodem na korupcje w środowisku, tak teraz zatrzymywanie kolejnych piłkarzy i działaczy Lecha nie jest dowodem na korupcje w Lechu (ta, na pewnoJarzinho pisze: Skończ... Lech sprzedawał od dawna, wszyscy o tym wiedza, tylko narazie aktu oskarzenia brakuje. Nadal od kilku lat.
A tak bardziej ogólnie. Dla mnie polska piłka nie jest obecnie na dnie, tylko wychodzi na jaw na jakim dnie była niegdyś. I dobrze, winnych trzeba ujawnić i odsunąć od futbolu.
A na koniec zapowiadane na poczatku sezonu plecy Reissa.




