Na takim poziomie to ci moge odpisać, że nie jeden sedzia dostał darmowe okablowanie od Cupiała. Mam na to dowody- nie. Ty masz. O Lechu, Amice mowi sie od kilku lat, Janas z Fryzjerem wszystko we wronieckim lesie mogli wykombinować. Majchrzak zreszta podobnie. Niewiele rzeczy moze mnie zdziwić, zaskoczyć. Tylko czego pewne osoby oczekuja w tym momencie. Sytuacja jest taka sama jak przez ostatnie 15 lat. Sa dowody, beda zarzuty- wyroki. Proste, narazie jest to wszystko w tym samym punkcie jak rok, 2 lata, 5 lat temu.piwus pisze:Marny to argument, równie marny co listkiewiczowe "jedna czarna owca". Wtedy złem był Dziurowicz, który mówił o istnieniu korupcji i tym, że sam w niej uczestniczył (ale skoro był to przypadek odosobniony, to pewnie sam się korumpował), teraz też niczego nie udowodniono. Tak jak zatrzymanie F. nie było dowodem na korupcje w środowisku, tak teraz zatrzymywanie kolejnych piłkarzy i działaczy Lecha nie jest dowodem na korupcje w Lechu (ta, na pewno ). O korupcji mówiło sie jeszcze zanim zaczęły się zatrzymania, zanim pojawiły się dowody i było to zawsze wyśmiewane przez działaczy, a teraz okazuje się, że to kibice mieli jednak rację. I dla mnie takie kluby jak Lech czy Cracovia są zamieszane w korupcję, nawet jeśli nie zostanie im postawiony akt oskarżenia. Podobnie jak nie musiałem czekac w przypadku Korony i jej magicznego awansu. Nawet się ciesze, że pierwsza linia korupcji, Amica, nie ucieknie przed sprawiedliwością, bo ktoś kontynuuje jej tradycje. Chyba nie nie ma w Polsce klubu pierwszoligowego, który by nie został przekręcony przez sędziów za kuchenkę. A tak bardziej ogólnie. Dla mnie polska piłka nie jest obecnie na dnie, tylko wychodzi na jaw na jakim dnie była niegdyś. I dobrze, winnych trzeba ujawnić i odsunąć od futbolu.



