czy napisalem, ze nie dostal szans?
napisalem, ze nigdy nie byl tam kims takim, jak byl w villarreal - postacia absolutnie kluczowa, jednym z pilkarzy, od ktorych zaczyna sie ustalanie skladu, kims kto ma ogromne zaufanie kolegow. tak czy nie? prawda czy nie?
dlaczego na ostatnie nie odpisales? urugwajczyk, gdy przechodzil do manchesteru nie gral nawet w europie. i nagle pojawil sie w wielkim klubie z oczekiwaniami. ilu jest pilkarzy, ktorzy w takich warunkach szybko powalaja na kolana?
w hiszpanii na niego tak naprawde postawiono i dal rade. rossi tez u was nie dostal takiej szansy, jak w hiszpanii. i gdyby dalej siedzial w man utd to do tej pory by jej nie otrzymal. bo za kogo mialby grac?
torres poszedl do lepszego - dlatego zaczal strzelac wiecej.
oni poszli do slabszego i dlatego zaczeli blyszczec.
zdecyduj sie wiec, czy ta gra w lepszym klubie pomaga czy nie.
tutaj nie ma regoly. pilkarz po prostu musi czuc zaufanie trenera i kolegow. wtedy jest mu grac latwiej i mozna naprawde ocenic co jest wart. pomijajac w tej chwili inne czynniki. a ty podajesz przyklady pilkarzy, ktorzy nigdy nie byli dla sir alexa tymi "niezastapionymi".



