kto wie co bedzie. robinho w realu byl dobrym pilkarzem, ale nigdy nie stal sie prawdziwa gwiazda i nie spelnil oczekiwan.
teraz w anglii jest czolowym strzelcem i w pol sezonu strzelil wiecej bramek niz w calym swoim najlepszym sezonie w la liga.
anglicy wola sobie zabierac z hiszpanii pomocnikow. bo wsrod anglikow ledwie kilku jest naprawde swietnych technicznie (czytaj sa pod tym wzgledem na poziomie cesca czy xabiego alonso) i jednoczesnie umie swoja technike pokazac. wola sobie brac pomocnikow, bo ci z hiszpanii moga zaoferowac to, czego ci w anglii nie sa w stanie i pewnie nigdy nie beda.
prosta kolej rzeczy. a po co hiszpanom angielscy pomocnicy? skoro w wiekszosci maja swoich lepszych. napastnik to jest inna bajka.
tak, schodze z tematu.
dlaczego? czyz napastnik nie jest w stanie ocenic przeciwko ktoremu obroncy gra mu sie latwiej? ktorzy sa zwrotniejsi i lepsi technicznie, a ktorzy glownie dominuja sila i gra w powietrzu, ale do najzwrotniejszych nie naleza?Absolutnie zbytnio upraszczasz sprawę.
edit:
ale ja nie twierdze, ze primera division jest lepsza liga. kazdy lubi co innego. ale nie da sie ukryc, ze obroncy w hiszpanii sa w wiekszosci pilkarzami lepszymi niz ich angielscy odpowiednicy.



