w anglii nie ma szans by ktos bez cienia watpliwosci godnie zastapil lamparda, gerrarda. zbyt duza jest roznica pomiedzy nimi, a reszta.
skoro juz mowilismy o technice to carrick nigdy nie bedzie na poziomie cesca czy alonso. jest dobry i jak na angielskie warunki sie wyroznia, ale to zaden wirtuoz.
ale czy gdzies napisalem, ze angielscy pilkarze sa ogolnie przecietniakami? nie. maja swoje atuty. napisalem tylko, ze sa wyraznie gorzej wyszkoleni technicznie, co widac golym okiem.red85 pisze:To, że kadra angielska jako całość ostatnio w ostatnich latach nic nie osiągnęła nie znaczy, że poszczególni piłkarze to przeciętniacy. Wystarczy spojrzeć ilu z nich grało chociażby we finale LM.
nie roi sie. takie stwierdzenie byloby bezpodstawne. ale jak juz ktos jest to jest czolowy gracz w lidze.red85 pisze:Mówisz tak jakby liga angielska aż roiła się od CMów rodem z Hispzanii. A wystarczy spojrzeć chociażby na TOP 4 - w United w większości Wyspiarze (0 hiszpanów), w CFC 1 angol (hiszpanów brak), w LFC 1-1, a Arsenalu Fabregas.
jednak z tej 4 tylko w united pomoc jest zbudowana glownie z wyspiarzy.
w evertonie jest jeszcze bardzo dobry arteta.
to cale polowanie anglikow na graczy z hiszpanii zaczelo sie niedawno wiec nie moze ich byc na peczki.
a latem chciano jeszcze sprowadzic senne czy de la reda - city.
w rezerwach arsenalu tez jest jeszcze merida.
i pewnie bedzie wiecej.



