3 mecz z rzędu arbiter nas krzywdzi lub przeszkadza: niesłuszne czerwo Muntariego, brak karnego za ewidentne zagranie reka Di Loreto, dziś Ibra ścięty w polu karnym i nie dość nie ma karnego to Ibra dostaje zółtko. Obrońca Lecce piłki nie dotknał, a nie sądze ażeby Ibra był tak dobrym aktorem, bo wygladalo na zdecydowany kontakt. Mam nadzieje, że Tuttosport weźmie to pod uwagę przy edycji wirtualnej tabeli i że Zlatan nie dostanie czerwa, bo jak do tej pory wszystkie nasze odwołania w sprawie nieslusznych kartek Lega Calcio ma gdzieś między zstępnica a esica.
Dziś Mourinho postawił na piatke pomocników i wysuniętego Ibre. Jak na razie na dwoje babka wróżyła. Jest sporo ruchu i zamieszania, nie ma tej statyczności drugiego napastnika, niezaleznie czy był to słaby Cruza, przeciętny Crespo czy niedojrzały Mario, ale jest też dużo strat i brakuje gry skrzydłami. Więcej można oczekiwac od Figo i Santona w grze do przodu. Słabiej Muntari. Obrona trochę chaotycznie, raz po rzucie rożnym uratował na Julio. Jednakże wole ogladać Inter nieco nieporadny ale pełny zaangażowaniai mniej statyczny. Lecce próbuje grać wysoko i pressingiem, poniekąd jest to przyczyna chaosu w tylniej formacji Interu. Szkoda, że sedziuje dziś Stevie Wonder bo byłoby spokojniej.



