Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 08 lut 2009, 11:56

znowu. dlaczego wymieniasz samych czolowych pilkarzy ligi? moze wyjdziemy poza okrag tych czolowych klubow? w koncu jak przywolywaliscie niesprawdzonych z hiszpanii na wyspach to nie byli to gracze, ktorzy trafili tam z realu, barcelony, valencii, villarreal, sevilli.
A Morientes? A druga sprawa, że w takim układzie to i żaden zawodnik Hiszpański sprowadzony nie z czołowego zespołu się w Anglii nie sprawdził. Więc ja tez mógłbym powtarzać twoje słowa o tym, wiekszość piłkarzy hiszpański się w Anglii nie sprawdza. :smoke:
ci trenerzy, ktorzy maja gownianych pilkarzy nie beda tego wymagac bo jeszcze by sobie biedny stoper zrobil krzywde. niech wypieprzy i cacy. ale moze byc super w destrukcji, swietnie sie ustawiac, grac glowa i wslizgiem. ale jak nie bedzie umial prosto kopnac pilki to nigdy nie bedzie waznym graczem w naprawde silnym klubie. bo trenera szlag trafi jak zobaczy takiego kogos i ewentualnie wpusci go na koncowke, jak bedzie trzeba bronic wyniku.
Z tym prostym kopnięciem piłki to się nie kompromituj, bo to nawet potrafi Choto. Taki Terry wybitnym specjalistą w wprowadzaniu piłki nie jest, a jakoś jest uważany za jednego z naj na świecie i gra w wielkim klubie. Więc jak już pisałem to o czym Ty gadasz to bonus, od obrońcy najpierw wymaga się czegoś innego.

Wróć do „Hiszpania”