Eboue, Song, Denilson. No i Samir.
Cieszy brak kontuzji w defensywie, choć w takim meczu wszystko sie może zdarzyć. Ufam, że Robin potwierdzi słowa Wengera o jego podobieństwie do Dennisa i znów zagra na poziomie.
Eduardo wraca po niecałym roku. Kontuzję miał zdaje się 23 lutego.
Arshavin też na ławce. Jak nie będzie potrzeby to raczej żadnego z nich nie zobaczymy na boisku. W takim meczu nie ma sensu ryzykować. Wiadomo - nikt nogi tam nie odstawi.
Myślę, ze jak będzie trzeba coś strzelić to prędzej Nicklas wejdzie.
Licze dziś na Ade, póki co w 8 meczach ze Spurs zdobył 8 goli



