TaaaaaJest jeden pkt, gdyby nie sedzia, który nie uznał prawidłowo zdobytej bramki, byłyby 3 pkt. Trzeba walczyć dalej
Po pierwsze - Woodgate był pchnięty. Może i delikatnie, ale spowodowało to jego upadek i uniemożliwiło mu interwencję.
Po drugie - zdaje mi się, że jeden, czy dwóch zawodników Spurs będących na linii przestało już grać na kilku sekund przed tym, jak Eboue wbił piłkę do siatki.


