Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 09 lut 2009, 11:57

Inaczej być nie może. Jeśli ma się za sobą już ponad 40 meczów :!: a przed sobą mnóstwo kolejnych nie możliwością jest zachwycanie i granie na maxa przez 90 minut. Każda drużyna w ostatnich latach w sezonie po zdobyciu PE obniżała mocno loty. Tym bardziej po wyjeździe do Japonii na KMŚ i powrocie przychodził dołek formy. Nam udało się coś niewiarygodnego i po powrocie wygraliśmy wszystkie spotkania w lidze :shock: W takim układzie nie ważny jest styl, a i wg. mnie nie jest on przypadkowy. Ferguson wie, że żeby wytrzymać taki natłok spotkań trzeba było zacząć grać minimalistycznie. Stąd też w wielu spotkań po zdobyciu gola, po prostu cofamy się i czekamy nie podkręcając tempa wręcz oszczędzamy się. Inaczej już dawno byłoby po nas. Oczywiście w kilku spotkaniach plan nie wypalił i do końca trzeba było drzeć o wynik i atakować, ale na szczęście się udało. Ja już mówiłem przed sezonem, że po tych 2 tłustych latach spodziewam się obniżki formy, wręcz nie wierzyłem, że będziemy w stanie walczyć w tym sezonie o Mistrza i nastawiałem się na brak sukcesów. Także nie będę absolutnie psioczył, wszystko co się uda zrobić w tym sezonie to będzie coś niewiarygodne i historycznego. A jak nie wyjdzie, trudno, to też są ludzie nie roboty, chodź na razie wygląda na to drugie 8) Obyśmy wytrzymali do końca sezonu...

Wróć do „Anglia”