Ja myśle, że odniosłeś błędne wrażenie. Marcelo był sprowadzany z myślą o przyszłości, za Kokoszkę. Nikt nie mia wobec niego oczekiwań, że wygryzie Clebera czy Głowackiego. Od Kokoszki nie jest gorszy, ma jakiś potencjał, czyli spełnia pokładane nadzieje. A brazylijski obrońca, bez szlifów w Europie, potrzebuje czasu, by się dowiedzieć jak się broniczeher pisze:To mialo byc wielkie odkrycie jak narazie przecietne
Trzeba będzie kupić Polczaka i Jodłowca. Albo Hajtę chociaż, bo z tymi łamagami Wisła nigdy nie zdobędzie mistrzostwa. Ostatnie się nie liczy.cloner pisze:Oczywiście, nawet mają podobne cechy: jeden nie odroznia pilki od nóg rywali, a drugi swojej bramki od tej rywali.
Skład z Łukasiewiczem, który nie przeszedł testów w Wiśle jest ciekawy, za to z Cleberem, Głowackim i Marcelo śmiechu wart. Mocna rzecz.



