Bawimy się dalej?
Nie komplikowałbym tak sprawy. Carrick zagrał wczoraj kiepsko, ale takie mecze zdarzają się każdemu. Z Niemcami zagrał dobre zawody, ale fakt faktem w reprezentacji nigdy nie potrafił tak błyszczeć jak u nas. Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka i niekoniecznie główną przyczyną muszą być słabsi niż w klubie partnerzy. Wczoraj dostał kolejną szansę i tym razem jej nie wykorzystał. Może mieć pretensje do siebie, a my możemy się cieszyć, że Michael nie będzie się zbytnio przemęczał na kolejnych zgrupowaniach kadry


