kibice barcelony sa niesamowici.jakis trol kiedys napisal na ich stronie ze ryjek wynalazl 4-3-3 a teraz juz to staje sie niezaprzeczalnym faktem.podobnie jak mit o wielkim valdesie
wilmore,przesledz sobie dokladnie kariere trenerska franka bo oprocz wygrania jednej lm z barcelona(gdzie kazdy pojedynek w fazie pucharowej to albo szczescie albo pomoc sedziow alno wielka niemoc przeciwnikow)to ta kariera to pasmo porazek
nieprzypadkowo zaden klub nie jest nim zainteresowany od czasu gdy odszedl z barcy
mi tam angelotti z finalem lm co dwa lata pasuje
wolicie fergusona z finalem lm co 10 lat czy rijkarda ktoray potrafi spuscic nawet zespol z ligi holenderskiej?
z carlo jest jak z demokracja-wielkie gowno i masa bledow ale nic lepszego nie ma
my nie wygralismy lm 18 lat temu.to bylo 18 miesiecy temu
i to nie byla wygrana o ktorej decydowal najgorszy dzien w karierze titiego,pomylki sedziow jak w przypadku barcelony czy nierowna trawa przy strzale terryego czy 3 najgorse minuty w historii bayernu jak w przypadku manchesteru
gdy my wygrywalismy to celtic przez 200 minut nie mial ZADNEJ okazji bramkowej,bayern pierwszy raz od miliona lat przegral u sierbie dwoma bramkami,manchester doznal najwiejkszej porazki w historri klubu na san siro a liverpool w finale poza nieprawidlowo strzelona bramka mial jedna akcje bramkowa
wiec wybierajcie
wygrana w lm co 4 lata w wielkim stylu lub co kilkanascie poprzez splot przypadkow


