Ewo: przegapiłem tę informację. Dotychczas sądziłem, że jest li tylko jednym ze scoutów, może o zwiększonych uprawnieniach, ale nadal jednym z wielu. Kajam się.
Co do Costacurty - nie dał sobie rady w Rimini (dobrze kojarzę?) to u nas raczej też sobie nie da. Bałbym się ryzyka, mimo wszystko mamy dość stary zespół i w nim sytuacja jest inna, niż w Barcelonie.
Jedno jest pewne - nie dla Ancelottiego.



