Trzeba mieć klapki na oczach, albo być impotentem umysłowym, żeby po tylu argumentach jakie tu przedstawiłem, nie uznać Eboue za dobrego piłkarzaHanni pisze: Zlote usta wystarcza... chyba ze swoim Eboue juz jestes tam obecny
Kto jak kto Hanni, ale Ty, taki wytrawny znawca moich postów powinien zdawać sobie z tego doskonale sprawę.
Błędy? - nie popełnia błedów ten który nic nie robi, albo koncentruje się na oddaniu piłki do najbliżej ustawionego partnera. Ochrzczony przez Ciebie "filarem Arsenalu" były kapitan jest jednym z głównych odpowiedzialnych za stratę 25 bramek w 25 ligowych meczach. Kiedyś to i był filar, ale w tym sezonie na pewno nie.
A taki van Persie. Ktoś pamięta że zachował sie jeszcze bardziej idiotycznie niż Eboue, faulując Sorensena i zgarniając czerwo po 10 minutach przebywania na boisku?
Ale nie to Eboue jest zawsze czarną owcą i czołowym hamulcowym drużyny.
Każdy kto miał do czynienia na pewnym poziomie z profesjonalną piłką powie, że Eboue to dobry, niezwykle efektywny i wartościowy zawodnik dla każdej drużyny w której by się znalazł.
Oczywiście nie zdziwię się jeśli Emmanuel odejdzie po tym sezonie. Kto by chciał grać dla takich kibiców?
Hanni musisz się jeszcze dużo uczyć, nie tylko o piłce. Powodzenia na maturze



