Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 14 lut 2009, 23:07

Ależ mecz :]

Strata punktów jakoś mnie szczególnie nie martwi bo nie da się wiecznie wygrywać. Dużo bardziej denerwuje mnie słaba gra w obronie. O wynik zacząłem się na poważnie bać w momencie kiedy zobaczyłem wyjściowy skład. Pierwsza połowa ogólnie bardzo słaba chociaż mecz mógł się potoczyć inaczej gdyby Eto'o przyjął normalnie piłkę w swojej pierwszej sytuacji strzeleckiej. Tak czy inaczej Betis grał swoje i mecz wspaniale się dla nich ułożył. U nas w pierwszej połowie atak to był tylko Iniesta. Po cichu liczyłem, że Pep zrobi szybciej zmiany (od początku drugiej połowy), ale niestety tak się nie stało. Wejście Titiego ogólnie okazało się trochę zgubne w skutkach bo Iniesta jednak na lewej grał lepiej niż Francuz. Messi w sumie też niewiele pomógł. Co do Samuela to ja już niekiedy nie wiem jak reagować. Potrafi praktycznie wszystko, ale psuje takie sytuacje, że idzie załamać ręce. Ostatecznie jednak kolejne dwie bramki na koncie.

W sumie nie wiem o czym pisać. Strasznie jakoś chaotycznie mi to idzie. Mecz był fajny i tyle. Ricardo dzień konia. To się zdarza.

[EDIT]

he he he

Tak śmieszne, że aż nie śmieszne.

Wróć do „Hiszpania”