Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 15 lut 2009, 15:07

Eto'o był w tym meczu bardzo nierówny, strzelił kapitalnego gola, ale doskonałą okazje zmarnował, karnego strzelił szczęśliwie, nie był tak niebezpieczny jak zazwyczaj. Ogólnie to zagrał słaby mecz, tyle że...
strzelil 2 gole z czego jeden za którego nie ma co go chwalić.
A o grze Henryka w tym meczu nie ma co gadać, jego zmiana tylko rozbila ofensywną pomoc, gdzie szalał Iniesta.
Szkoda, że Iniesta nigdy nie będzie pełnoprawnym napastnikiem. Jego technika i drybling sprawiają, że z łatwością wygrywa pojedynki w polu karnym rywala, ale potem już nie zachowuje się jak napastnik niestety. Ehhhh...
Jak się spojrzysz na innych pomocników, w kategorii napasnika to zazwyczaj wypadają jeszcze gorzej Iniesta nie musi strzelać goli by był wielki, wystarczy że jak mało który środkowy pomocnik na świecie radzi sobie na skrzydle, że potrafi przyspieszyć gre, to jaką rolę odgrywa w rozegraniu, niewspominając o technice a to że nie strzela wielu goli...
no cóż nie można mieć wszystkieo, ale na pocieszenie można powiedzieć żę bardzo mało jest pomocników (w szczególności środkowych) mający prawidziwy dar w wykończeniu, kilka gwiazd takich jak Kaka, Gerrard, Lampard, choć na mnie największe wrażenie robi w tym elemencie Hamsik, chłopak gra dopiero 2 sezon w serie A, ma 21 lat i walnął w niewiele ponad 50 meczach dla mimo wszystko przeciętnego Napoli 18 goli!

Wróć do „Hiszpania”