Wracając jeszcze do Eto'o to trzeba przypomnieć, że w pierwszej połowie grało mu się nader trudno. Hleb grał kompletne zero a środek z Keitą, Busquetsem (swoją drogą wczoraj nawet Busi zagrał słabo) i Xavim był mało kreatywny. W takiej sytuacji jedynym zawodnikiem od którego Samu mógł dostać piłkę pozostawał właściwie Iniesta. W drugiej połowie po zejściu Iniesty do środka było już w tym elemencie lepiej aczkolwiek i tak najwięcej piłek granych było do boku do Francuza.


