A ręka Jankula? Też boska?
Wydaje mi się, że Milan nie wytrzymuje kondycyjnie tempa meczu i ma co jakiś czas przestoje. Inter to jest taka drużyna, która potrafi wykorzystać taką słabość i ukąsić w odpowiednim momencie. W pierwszej połowie była ręka Boga, w drugiej czekam aż Ibra dołoży nogę Boga i powinno być pozamiatane. Niemniej wynik nadal otwarty.


