Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Sero » 15 lut 2009, 22:38

Nie potrzebna była ta nerwowa końcówka. Adriano mógł strzelić jeszcze ze 2 bramki (Kaladze :* ). W ogóle dość sporo sytuacji z obu stron. A Juliusz znów nas ratuje w 90 minucie i za to trzeba go kochać. Gdyby Ancelotti wprowadził szybciej Inzaghiego mogło być różnie.

Napewno na wyróżnienie zasługuje cały Inter. Natomiast u Rossonerrich też większość może zebrać pochwały z wyjątkiem oczywiście słabej defensywy. No i Rosatti mimo wszystko bez swojego dnia dzisiaj.

FORZA INTER!

Wróć do „Włochy”