Zrozumialem, ze pijesz do ostatniej naszej dysputy po meczu Catania - Juventus. Ustaliles sobie, ze bledy sedziowskie w obu meczach sa tozsame z wypaczeniem wyniku. I nie widzisz roznicy pomiedzy obiema sytuacjami. Otoz wcale tak nie jest. Staralem sie tobie to wielokrotnie wytlumaczyc, ale nie mam juz sily na walkowanie tego, bo duzo trudniej dojsc do porozumienia poprzez tekst pisany, takze zaprzestane dalszych prob. Wiedz tylko, ze ja staram sie sugerowac "wykladnikiem prawa" w pilce noznej, ktorym sa jednolite przepisy. Mam swiadmosc, ze niektore z nich, gdybym odpowiadal za ich tworzenie, wygladalyby zapewne inaczej, niemniej jednak taka sytuacja mialaby miejsce w wielu aspektach zycia. Jest wiele przepisow, rozporzadzen, itp. mocowladczych dokumentow, ktore zmienilbym gdybym mogl, ale mimo to staram sie ich przestrzegac.



